Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Z przypadkowego spotkania
Nie mogę sobie przypomnieć Twojego imienia - powiedział chłopak, który twierdził kiedyś, że jest we mnie zakochany. Na moje uprzejme zdziwienie odpowiedział ucieszony: Ale to nic, znajdę na naszej klasie. Pomijając to, że z deka mnie tym rozwalił to na dodatek miałam wrażenie, że blefuje z tym nagłym zanikiem pamięci. Może dlatego, że przez całą drogę autobusem widziałam jak gra. Odrzuciłam Go. Dość brutalnie. Jednoznacznie. Na dodatek z pomocą chłopaka, którym się wówczas interesowałam. Strugał więc lepszego niż jest. Cwaniaka. Stroił sobie żarty z kolegi, który siedział blisko Nas, próbował dowcipkować ze mnie. Im bardziej patrzyłam na Niego jak na idiotę, tym bardziej On chwalił się swoimi sukcesami, przemądrzał się i stawiał ponad kolegę, którego notabene widziałam pierwszy raz w życiu. Jak widać niektórzy muszą udowodnić drugiej osobie, jak dużo straciły. Szkoda, że w taki sposób, że ta osoba przypomina sobie, dlaczego ich odrzuciła i w 100% popiera ten wybór.
Głosuj (0)